Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W ubiegłym tygodniu TLP uczestniczyło w spotkaniu z Jesse Normanem, ministrem transportu Wielkiej Brytanii, poświęconej temu, jaki wpływ będzie miał Brexit na branżę transportu drogowego. – Przyszłość nie będzie taka sama jak przeszłość – powiedział Jesse Norman w odniesieniu do wykonywania przewozów drogowych po Brexicie.

Należy mieć tylko nadzieję, że nie będzie gorsza. Nie przewiduje się wprowadzenia jakichkolwiek barier fizycznych na granicach. Ich ewentualne powstanie byłoby jedynie skutkiem decyzji politycznej.

Minister Norman podkreślił, że cały czas trwają negocjacje z UE w sprawie Brexitu. Istnieje wiele kwestii, w stosunku do których osiągnięcia porozumienia nie będzie łatwe. Wielka Brytania przedstawiła ostatnio Białą księgę, w której zawarła m.in. warunki dotyczące wykonywania przewozów drogowych po wyjściu ze struktur Wspólnoty. Brytyjski rząd przewiduje minimalne zmiany, które będą jak najmniej uciążliwe dla przedsiębiorców transportowych. Planowane jest utrzymanie dotychczasowych zasad przepływu osób oraz towarów, z utrzymaniem obecnych przepisów oraz taryf celnych.

Wielka Brytania nie planuje wprowadzania dodatkowych kontroli celnych towarów czy też dodatkowych kontroli osób. Dotyczy to przedsiębiorców oraz osób z obszaru E.

Trzeba jednak pamiętać, że ostateczne rozwiązania zależeć będą od wyniku negocjacji Zjednoczonego Królestwa z Unią Europejską. A ten wynik może być niekoniecznie zgodny z intencjami Brytyjczyków.

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej oficjalnie ma nastąpić 29 marca 2019 r. Przedsiębiorcy transportowi cały czas, w poczuciu niepewności, oczekują na pozytywne rozstrzygnięcie negocjacji pomiędzy Londynem a Brukselą.

Fot. Pixabay/Elionas2

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu