Źródło: Adobestock / industrieblick

Nastroje w Niemczech się poprawiają. Popyt na przewozy pozostaje niepewny

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 7 minut

Niemieckie firmy z większym optymizmem patrzą w przyszłość. We wrześniu indeks klimatu biznesowego ifo wzrósł do 89,9 pkt, a instytuty badawcze podniosły prognozę wzrostu gospodarczego na 2026 r. do 1,3 proc. Sytuacja w transporcie pozostaje jednak trudna: przemysł nadal zmaga się ze słabymi portfelami zamówień, eksport ostatnio wyhamował, a niskie stany wód i wysokie ceny energii utrudniają działalność przedsiębiorstw.

Tekst, który czytasz, został przetłumaczony za pomocą automatycznego narzędzia, co może wiązać się z pewnymi nieścisłościami. Dziękujemy za wyrozumiałość.

Najważniejsze informacje:

  • Indeks ifo wzrósł we wrześniu z 88,8 do 89,9 pkt, ale poprawa nastrojów nie oznacza jeszcze większej liczby zleceń transportowych.
  • Niemieckie instytuty badawcze prognozują wzrost PKB o 1,3 proc. w 2026 r., 1,1 proc. w 2027 r. i 0,4 proc. w 2028 r.
  • Popyt na przewozy mogą wspierać eksport i inwestycje infrastrukturalne, podczas gdy konsumpcja prywatna i budownictwo mieszkaniowe pozostają słabe.

Najnowsze badanie ifo pokazuje, że niemieckie firmy z większym optymizmem patrzą w przyszłość. Wskaźnik klimatu biznesowego wzrósł we wrześniu z 88,8 do 89,9 pkt. Przedsiębiorstwa lepiej oceniają bieżącą sytuację i korzystniej postrzegają perspektywy na kolejne miesiące.

24 września czołowe niemieckie instytuty ekonomiczne opublikowały wspólną prognozę gospodarczą. Podniosły w niej przewidywany wzrost PKB na 2026 r. do 1,3 proc., czyli o 0,7 pkt proc. względem wiosennej prognozy.

Lepsze nastroje nie oznaczają jednak automatycznie większej liczby ładunków. W lipcu produkcja przemysłowa wyraźnie spadła, a eksport towarów w ostatnim czasie również się zmniejszył. Dla spedytorów to zasadnicza różnica: optymizm może zapowiadać większą aktywność gospodarczą, ale liczba zleceń transportowych wzrośnie dopiero wtedy, gdy firmy faktycznie zwiększą produkcję, zakupy i sprzedaż.

Przemysł liczy na nowe zamówienia, lecz bieżąca sytuacja nadal jest trudna

W pierwszej połowie 2026 r. eksport oraz wartość dodana w przemyśle wypadły znacznie lepiej, niż zakładano. Pomogła odporność światowej gospodarki, a dodatkowego impulsu dostarczyły inwestycje w infrastrukturę i produkcję związaną ze sztuczną inteligencją. Znaczenie miały także zakłócenia produkcji u konkurentów z regionu Zatoki Perskiej spowodowane wojną z Iranem.

We wrześniu poprawił się również wskaźnik klimatu biznesowego w przemyśle. Za wzrost odpowiadały przede wszystkim bardziej optymistyczne oczekiwania, szczególnie w branży elektrotechnicznej. Ocena bieżącej sytuacji biznesowej była jednak nieco gorsza niż w sierpniu, a przedsiębiorstwa nadal były niezadowolone ze stanu portfeli zamówień. Według instytutu ifo trudne warunki utrzymują się także w branży motoryzacyjnej.

Nie ma więc jeszcze podstaw, by mówić o szerokim ożywieniu popytu na transport przemysłowy i dostawy dla producentów. Produkcja oraz eksport wsparły niemiecką gospodarkę w pierwszej połowie roku, ale najnowsze spadki pokazują, że ożywienie nie przerodziło się jeszcze w trwały trend.

Instytuty badawcze spodziewają się, że w kolejnych miesiącach niemiecki eksport będzie korzystał z utrzymującego się popytu zagranicznego, zwłaszcza na rynkach europejskich. Dla firm spedycyjnych obsługujących przewozy międzynarodowe rozwój sytuacji w handlu zagranicznym będzie istotniejszy niż sama prognoza wzrostu PKB.

Niskie stany wód zakłócają przepływ towarów

Niskie stany wód utrzymują się od połowy lipca i utrudniają transport surowców. Ekonomiści wskazują, że szczególnie mocno odczuwa to przemysł chemiczny. We wspólnej prognozie zwracają uwagę na ograniczenia produkcji wynikające z problemów transportowych.

Skutki nie ograniczają się do żeglugi śródlądowej. Jeśli surowce nie docierają w potrzebnych ilościach, przedsiębiorstwa mogą ograniczać produkcję, a przewoźnicy obsługujący kolejne etapy łańcucha dostaw — otrzymywać mniej zleceń.

Instytuty przewidują, że w trzecim kwartale PKB wzrośnie w ujęciu kwartalnym zaledwie o 0,1 proc. Aktywność gospodarczą ograniczają zarówno niskie stany wód, jak i wyższe ceny energii.

Perspektywy mają poprawić się od czwartego kwartału, o ile poziom wód wróci do normy. Wówczas ograniczenia produkcyjne mogą się zmniejszyć, a część odłożonej produkcji zostanie nadrobiona. Prognoza nie określa jednak, ile dodatkowych przewozów drogowych mogłoby przynieść takie ożywienie.

Firmy są bardziej optymistyczne, ale konsumenci nadal oszczędzają

We wrześniu lepszy klimat biznesowy odnotowano także w handlu detalicznym i hurtowym. Przedsiębiorstwa korzystniej oceniały zarówno bieżącą działalność, jak i swoje perspektywy. W handlu detalicznym nastroje pozostają jednak słabe, a wysokie ceny nadal ograniczają możliwości zakupowe konsumentów.

Wspólna prognoza instytutów wskazuje na możliwą przyczynę tego rozdźwięku. Eksport i przemysł rozwijały się w pierwszej połowie roku zaskakująco dobrze, podczas gdy wydatki gospodarstw domowych pozostawały niskie. Droższa energia dodatkowo ogranicza siłę nabywczą konsumentów.

Można więc oczekiwać, że popyt na przewozy związane z handlem detalicznym i dobrami konsumpcyjnymi będzie odbudowywał się wolniej niż w części branż przemysłowych nastawionych na eksport. Instytuty spodziewają się jedynie umiarkowanego wzrostu konsumpcji prywatnej w 2027 r., wspieranego przez wyższe realne dochody do dyspozycji gospodarstw domowych.

Według prognozy ceny konsumpcyjne wzrosną o 2,8 proc. w 2026 r. i o 3,2 proc. w 2027 r. Dla firm transportowych wysokie ceny energii pozostają jednocześnie bezpośrednim obciążeniem kosztowym, niezależnie od popytu zgłaszanego przez ich klientów.

Inwestycje publiczne wspierają infrastrukturę, budownictwo mieszkaniowe nadal słabe

We wrześniu nastroje firm z sektora budowlanego praktycznie się nie zmieniły. Przedsiębiorstwa nieco lepiej oceniały bieżącą działalność, ale ich oczekiwania lekko się pogorszyły. Według instytutu ifo budownictwo infrastrukturalne nadal radzi sobie lepiej niż budownictwo kubaturowe.

Ekonomiści oczekują, że rosnące wydatki publiczne na infrastrukturę i obronność będą coraz mocniej wspierać gospodarkę. Powinny pobudzić inwestycje oraz zakupy dóbr pośrednich, a tym samym stworzyć dodatkowy popyt na materiały budowlane, maszyny i transport związany z realizacją projektów.

Budownictwo mieszkaniowe ma zacząć stopniowo odbijać dopiero w 2027 r. Inwestycje prywatne jako całość prawdopodobnie pozostaną słabe. Dla przewoźników obsługujących budownictwo istotne będzie więc to, czy realizują zlecenia dla publicznych projektów infrastrukturalnych, czy dla prywatnych inwestycji budowlanych.

Ożywienie pozostaje umiarkowane

Gospodarka okazała się odporniejsza, niż oczekiwano. Ożywienie ma jednak wąskie podstawy, ponieważ wysokie ceny energii i problemy strukturalne hamują wzrost – mówi Oliver Holtemöller, dyrektor ds. badań koniunktury w Instytucie Badań Gospodarczych w Halle (IWH).

Instytuty prognozują wzrost gospodarczy na poziomie 1,1 proc. w 2027 r., po którym w 2028 r. tempo wzrostu ma spaść do zaledwie 0,4 proc. Jednym z głównych ograniczeń będzie kurcząca się wskutek zmian demograficznych liczba osób aktywnych zawodowo, stopniowo zmniejszająca potencjał wzrostu Niemiec.

Wrześniowe dane wskazują, że perspektywy popytu na transport będą różnić się w zależności od sektora. Zlecenia mogą napływać od producentów nastawionych na eksport oraz z publicznych inwestycji infrastrukturalnych. Handel detaliczny, inwestycje prywatne i budownictwo mieszkaniowe prawdopodobnie będą odbudowywać się wolniej.

W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, czy poprawa nastrojów przełoży się na większą liczbę ładunków. Warto obserwować przede wszystkim dane o zamówieniach przemysłowych, wydatkach konsumentów oraz powrocie stanów wód do normy.

Tagi:

Zobacz również