Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Ogólna liczba respondentów, którzy zamierzają robić „wszystkie” lub „większość” zakupów online, wzrosła z 10 proc. przed pandemią – do 15 proc. po jej zakończeniu. Taki obraz europejskiego rynku przynosi najnowszy raportu „Smart e-commerce 2021” autorstwa firmy kurierskiej UPS.

Najbardziej skłonni do robienia zakupów przez internet są Brytyjczycy, z których 25 proc. deklaruje iż zamierza kupować przede wszystkim lub wyłącznie online. Drugie miejsce zajmują Holendrzy (17 proc.). Co ciekawe, Polacy i Niemcy są najbardziej konserwatywnymi konsumentami spośród analizowanych ośmiu krajów – zaledwie 9 proc. respondentów zamierza całkowicie przenieść się do świata wirtualnego ze swoimi zakupami (przed pandemią było to 7 proc.).

Raport powstał na podstawie badania przeprowadzonego przez UPS w styczniu 2021 r. wśród ponad 10 tysięcy konsumentów z ośmiu istotnych rynków europejskich: Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Holandii, Belgii i Polski.

Handel tradycyjny traci, internetowy zyskuje

Gdy zyskują zakupy w internecie, traci handel tradycyjny. Oczekiwania dotyczące dokonywania „wszystkich” lub „większości” zakupów w sklepach tradycyjnych spadły z 54 proc. przed pandemią do 40 proc. po niej. Co ciekawe, dwucyfrowy spadek nastąpił we wszystkich grupach wiekowych. Jeśli chodzi o konkretne rynki, największe spadki odnotowano w Hiszpanii (19 pkt. proc.), we Włoszech i w Wielkiej Brytanii (oba kraje po 18 pkt. proc.). Najmniejszy spadek odnotowano w Niemczech.

Konsumenci wybierający zarówno zakupy tradycyjne i online przed pandemią stanowili 34 proc. respondentów. Po jej zakończeniu grupa ta stanowić bedzie 41 proc. Oznacza to, że, łącznie z grupą nastawioną głównie lub wyłącznie na zakupy w sieci, 56 proc. badanych zamierza częściej lub rzadziej kupować w sieci po pandemii.

Skala rezygnacji z zakupów wyłącznie lub głównie w sklepach tradycyjnych jest największa w kategorii drobnych artykułów gospodarstwa domowego, kosmetyków i artykułów spożywczych – wszystkie te grupy produktów odnotowują spadek o 8 pkt. proc. w porównaniu do poziomów sprzed pandemii. Następne w kolejności były artykuły elektryczne i „duże AGD” (7 pkt. proc.) oraz odzież i obuwie (6 pkt. proc.). Oczywiście nie oznacza to, iż wszyscy ci klienci przejdą wyłącznie do handlu internetowego. Ta kategoria zyskać ma najbardziej w dziedzinie handlu spożywczego, kosmetyków oraz małego AGD (deklarowany wzrost po pandemii o 3 pkt. proc. w każdej kategorii).

Badanie UPS pokazało, że artykuły gospodarstwa domowego i artykuły elektryczne są najpopularniejszymi przedmiotami kupowanymi na internetowych platformach handlowych – odpowiednio 23 i 22 proc. ogółu respondentów jest zainteresowanych tego rodzaju zakupami.

Jeśli chodzi o powody wyboru zakupów online, głównym argumentem jest wygoda – istotna dla 48 proc. wszystkich respondentów. Na kolejnych miejscach wskazane zostały: znajdowanie dobrych ofert w sieci (44 proc.) oraz łatwość i szybkość dokonywania zakupów (41 proc.). Koszt towarów również był istotnym czynnikiem – 38 proc. badanych uważa, że produkty dostępne online są zazwyczaj tańsze.

W przypadku polskich konsumentów, czynnikiem skłaniającym do robienia zakupów w internecie była przede wszystkim wygoda (wskazało na to 50 proc. badanych), a następnie dobre oferty (49 proc.) oraz niższe ceny (47 proc.).

Przewoźnik istotny dla konsumenta

Wzrost liczby konsumentów chętnych do zakupów w internecie to dobra wiadomość dla firm przewozowych i kurierskich. Tym bardziej, że okazuje się, że to renoma firmy dostawczej ma istotny wpływ na wybór miejsca zakupów.

85 proc. wszystkich respondentów stwierdziła, że niezawodność i wiarygodność partnera realizującego dostawy ze sklepu jest kluczowym czynnikiem decydującym o tym, czy zdecydujemy się na zakupy w danym sklepie. Dodatkowo, 41 proc. ankietowanych uważa, że ich dotychczasowe doświadczenia z zakupami online sprawiły, iż chętniej wybiorą sklep korzystający z usług renomowanej firmy kurierskiej.

Brexit źle wpłynie na handel online

Respondenci byli pytani także o wpływ Brexitu na handel między “rozwiedzionymi” stronami i ich preferencje zakupowe. Ogólnie rzecz biorąc, wszyscy uznali, że nowe relacje między Wielką Brytanią a Unią Europejską będą miały negatywny wpływ na sektor e-commerce.

W Wielkiej Brytanii 66 proc. ankietowanych konsumentów spodziewa się, że towary z UE w 2021 r. podrożeją, a 64 proc. uważa, że ich dostawy wydłużą się ze względu na Brexit. Podobnie, 72 proc. respondentów z krajów unijnych liczy się z tym, iż zakupy w Wielkiej Brytanii w 2021 r. staną się droższe. Dodatkowo, 69 proc. uważa, że wysyłka towarów z Wysp będzie trwać dłużej.

Fot. Bartosz Wawryszuk

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu