Najważniejsze informacje:
- PanStar przygotowuje pilotażowy przewóz kontenerów z Pusanu do Europy przez Arktykę.
- W planowanej trasie znalazły się Rotterdam, Hamburg i Gdańsk.
- Według armatora szlak arktyczny może skrócić czas transportu o około 20–30 dni w porównaniu z trasą przez Kanał Sueski.
- Firma wskazuje również na możliwość ograniczenia dystansu i emisji, ale są to założenia deklarowane na etapie pilotażu.
- PanStar deklaruje pełne ubezpieczenie ładunku na całej trasie.
PanStar przedstawia projekt jako próbę uruchomienia nowego połączenia między Koreą Południową a Europą przez Arktykę. Zgodnie z informacjami firmy ma to być pierwszy południowokoreański pilotaż przewozu kontenerów Północną Drogą Morską. W planowanej trasie, obok Rotterdamu i Hamburga, znalazł się również Gdańsk.
Arktyka zamiast Kanału Sueskiego
Najważniejszym argumentem przemawiającym za testem nowego szlaku jest czas przewozu. Według PanStar przejście przez północne wody Rosji może skrócić transport o około 20–30 dni w porównaniu z konwencjonalnymi połączeniami prowadzącymi przez Kanał Sueski.
Tradycyjna trasa z Azji do Europy prowadzi przez Ocean Indyjski, Morze Czerwone, Kanał Sueski i Morze Śródziemne. Północna Droga Morska biegnie natomiast wzdłuż rosyjskiego wybrzeża Arktyki.
Operator wskazuje, że krótszy dystans może ograniczyć czas przewozu i zwiększyć liczbę dostępnych wariantów transportu między Azją a Europą. Na tym etapie są to jednak założenia armatora, które mają zostać zweryfikowane podczas pilotażu.
Gdańsk znalazł się na planowanej trasie
W oficjalnych materiałach PanStar Gdańsk został wymieniony obok Rotterdamu i Hamburga jako jeden z europejskich portów uwzględnionych w projekcie arktycznego połączenia. Na oficjalnej stronie firma nie podaje jednak szczegółowego harmonogramu zawinięć ani daty dotarcia jednostki do Gdańska. Faktem jest więc uwzględnienie Gdańska w planowanej trasie, ale nie oznacza to jeszcze uruchomienia regularnego połączenia.
Firma mówi o niższych emisjach
PanStar wskazuje również, że krótsza trasa może oznaczać niższe zużycie paliwa i mniejszą emisję dwutlenku węgla niż w przypadku dłuższego rejsu przez Kanał Sueski. To również pozostaje elementem założeń projektu. Dopiero pilotaż pozwoli ocenić, jak trasa arktyczna sprawdzi się pod względem czasu, kosztów i efektywności operacyjnej.
Armator deklaruje ponadto pełną ochronę ubezpieczeniową ładunków na całej trasie.
Na razie tylko pilotaż
PanStar nie przedstawia projektu jako regularnego serwisu kontenerowego. Na oficjalnej stronie połączenie jest określane jako pilotażowe. Nie wiadomo więc jeszcze, czy po testowym rejsie firma zdecyduje się na dalsze operacje przez Północną Drogę Morską i czy Gdańsk pozostałby w przyszłej siatce połączeń. Projekt ma przede wszystkim sprawdzić, czy arktyczna trasa może być operacyjnie użytecznym uzupełnieniem połączeń między Azją a Europą.
Północna Droga Morska pozostaje przy tym szlakiem sezonowym i wymagającym pod względem nawigacyjnym. Dlatego dopiero wyniki pilotażu pokażą, czy deklarowane przez armatora skrócenie czasu transportu może przełożyć się na trwały model przewozowy.









