Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Wraz z Nowym Rokiem wszedł szereg zmian w przepisach ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Poza zmianą samego tytułu aktu prawnego na „Ustawę o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych”, doszło do nowelizacji przepisów odnoszących się do rekompensaty za koszty dochodzenia należności.

Omawiana regulacja ma zastosowanie do transakcji handlowych, a zatem umów, których przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, jeżeli strony, zawarły ją w związku z wykonywaną działalnością. Ustawę stosuję się zatem m.in. do zawieranych między przedsiębiorcami w branży TSL umów przewozu i spedycji.

Dotychczasowe regulacje

W świetle obowiązujących do końca 2019 r. regulacji omawianej ustawy (art. 10 ust. 1), w sytuacji gdy wierzyciel spełnił swoje świadczenie (np. wykonał zleconą przez dłużnika usługę przewozu), a dłużnik opóźnia się z zapłatą (kolokwialnie mówiąc – faktura jest po terminie płatności), wierzycielowi, obok roszczenia o zapłatę odsetek, przysługuje wobec dłużnika, bez wezwania, kwota rekompensaty za koszty dochodzenia należności w zryczałtowanej wysokości 40 euro. Kwotę tą przelicza się na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne (w którym „nadszedł termin płatności”).

W sytuacji, gdy koszty odzyskiwania należności (czyli koszty, które wierzyciel poniósł, dochodząc zapłaty) przewyższą wspomnianą wyżej kwotę, wierzycielowi przysługuje również zwrot tych kosztów w uzasadnionej wysokości (art. 10 ust. 2). W tym drugim wypadku konieczne jest jednakże wykazanie ich wysokości i celowości poniesienia.

Problem taki nie występuje w przypadku żądania zryczałtowanej kwoty równowartości 40 euro. Kwota ta przysługuje bowiem wierzycielowi bez konieczności wykazania, że koszty odzyskania należności zostały poniesione (vide uchwała Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2015 r., III CZP 94/15).

Z uwagi na to, w praktyce wierzyciele dochodzą najczęściej rekompensaty w wysokości zryczałtowanej – a zatem przeliczonej z 40 euro. Roszczenie takie przysługuje od każdej transakcji handlowej – a zatem co do zasady od każdego wykonanego zlecenia transportowego. Nadto, zgodnie z ustawą, postanowienia wyłączające lub ograniczające uprawnienia wierzyciela lub obowiązki dłużnika dotyczące zapłaty ww. rekompensaty są nieważne. A zatem nie mogą zostać wyłączone umową (np. w treści zlecenia transportowego).

Nowe kwoty zryczałtowanej rekompensaty w 2020 r.

Wskutek nowelizacji przepisów omawianej ustawy, od 1 stycznia 2020 roku wierzycielowi przysługuje od dłużnika, bez wezwania, rekompensata za koszty odzyskiwania należności, stanowiąca równowartość kwoty:

1) 40 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego nie przekracza 5 tys. złotych;

2) 70 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego jest wyższa niż 5 tys. złotych, ale niższa niż 50 tys. złotych;

3) 100 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego jest równa lub wyższa od 50 tys. złotych.

Zryczałtowana, stała kwota rekompensaty w przypadku danej transakcji handlowej może być więc wyższa niż przewidziane do niedawna 40 euro i wynosić 70 euro (gdy np. wysokość zastrzeżonego w zleceniu wysokość przewoźnego przekracza 5 tys. zł), albo 100 euro (gdy wysokość świadczenia przewyższa 50 tys. zł).

W praktyce więc, w standardowo wystawianych przez przedsiębiorców branży TSL notach obciążeniowych tytułem rekompensaty za opóźnienie w zapłacie, oprócz kwoty równowartości 40 euro, w 2020 r. zaczną pojawiać się także kwoty przeliczone z 70 euro. Warto o tym pamiętać, aby w razie potrzeby skorzystać z przysługujących praw.

Niniejszy artykuł nie stanowi opinii prawnej, interpretacji prawnej, ani nie jest opinią prawną.

Fot. Pixabay/martaposemuckel

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu