KORONAWIRUS

Poinformuj nas o utrudnieniach

Uczestnicy największego pozwu zbiorowego w Europie powalczą o odszkodowania za zmowę cenową. Dziś w Sądzie Krajowym w Monachium odbędzie się pierwsza rozprawa procesu, który wytoczyli producentom ciężarówek. W grę wchodzą miliony euro.

Niemiecki związek transportowy BGL wraz z kancelarią Financialright będzie reprezentował łącznie 7 tys. przewoźników z 26 krajów Europy. Trzy pozwy zbiorowe dotyczą łącznie 200 tys. ciężarówek, w tym także pojazdów zakupionych w Polsce. Pierwsza sprawa, w której przedsiębiorcy domagają się łącznie pół miliarda euro rekompensaty, już się toczy.

W rozpoczynającym się dziś procesie, przewoźnicy będą walczyli o odszkodowania za łącznie 85 tys. pojazdów ciężarowych. Żądają w sumie 827 mln euro (ok. 3,5 mld złotych). Trzeci proces jest w przygotowaniu. 

Trudne zadanie przed prawnikami

Tysiące przewoźników, w tym również DB Schenker, jak i Bundeswehra, która także kupiła pojazdy, mają nadzieję odzyskać pieniądze od MAN-a, Daimlera, DAF-a, Iveco i Volvo/Renault. Sędzia Gesa Lutz, która orzekała w pierwszym, mniejszym procesie o odszkodowanie w łącznej wysokości pół miliarda euro, uznała, że “żądania w ciemno to za mało” – donosi niemiecka agencja prasowa dpa. Skarżący muszą udowodnić, że ciężarówka kupiona za 110 tys. euro kosztowałaby tylko 100 tys. euro , gdyby producenci nie pozostawali w zmowie cenowej. 

Prawie żadna ciężarówka nie jest taka sama jak druga” – mówi cytowany przez dpa Martin Bulheller, rzecznik BGL. 

„Rozmiar, silnik, naczepa, wywrotka lub cysterna, siedmiu różnych producentów – to daje tysiąc możliwych kombinacji ” – dodaje. 

Należy przy tym pamiętać, że operator floty liczącej tysiąc samochodów ciężarowych otrzyma inną ofertę cenową niż rodzinne przedsiębiorstwo, które kupuje jedną ciężarówkę raz na kilka lat. Określenie cen, w jakich sprzedawane byłyby konkretne pojazdy, gdyby w latach 1997-2011 nie funkcjonował kartel producentów ciężarówek, jest zatem niezwykle trudne. Dlatego związek BGL postanowił powołać jako eksperta profesora ekonomii Romana Indersa. Inders podzielił pogrupował pojazdy według strat, jakie ponieśli kupujący przewoźnicy. Według niego poszkodowani płacili za pojazdy przez  zmową więcej – w niektórych przypadkach “znacznie ponad 10 proc.”

Producenci zaprzeczają 

Producenci zdecydowanie zaprzeczają, jakoby ceny pojazdów w latach 1997-2011 były zawyżane.

Wymienione ceny katalogowe brutto nie grają żadnej roli w sprzedaży. Nabywcy płacili indywidualnie negocjowane ceny” – twierdzi Sacha Klingner, rzecznik MAN-a  cytowany przez dpa

„Będziemy bronić się przed nieuzasadnionymi roszczeniami” – mówi Uta Leitner, rzeczniczka Daimlera.

Pierwszy prawomocny wyrok

Tymczasem w Hiszpanii, Sąd Handlowy w Pontevedra wydał wyrok, nakazujący producentowi wypłatę odszkodowania w wysokości prawie 40 tys. euro firmie transportowej Kartín SL. Jak donosi kancelaria Balms Abogados z Vigués, która reprezentowała przewoźnika, “to pierwsze prawomocne orzeczenie w Hiszpanii” w sprawie kartelu producentów ciężarówek. Iveco wypłaci firmie odszkodowanie za zakup trzech ciężarówek w latach 2003-2008. Jego wysokość to 20 tys. euro za zawyżenie cen pojazdów (9 proc. zapłaconej ceny) oraz ok. 19,2 tys. euro odsetek – donosi portal transportowy diariodetransporte.com. 

Antonio Heredero, partner Blams Abogados jest bardzo zadowolony z ostatecznego orzeczenia oraz faktu, że ​​„po raz pierwszy sąd zobowiązuje jednego z producentów do rekompensaty na rzecz klientów, którzy zostali oszukani poprzez nielegalne podniesienie ceny”.

Zmowa cenowa producentów ciężarówek

W lipcu 2016 r. producenci ciężarówek MAN, Volvo/Renault, Daimler, Iveco i DAF zostali ukarani rekordową w historii Unii Europejskiej grzywną, której łączna wysokość sięgnęła niemal 3 mld euro.

Kartel funkcjonujący między 1997 a 2011 rokiem będzie kosztował koncerny znacznie więcej. Przedsiębiorcy z całej Europy walczą bowiem o odszkodowania. Szacuje się, że w skali całej Unii Europejskiej firmy mogą wywalczyć nawet 100 mld euro.

Jak ustaliła we wrześniu 2017 r. Komisja Europejska, także Scania przez 14 lat ustalała z pięcioma innymi producentami ceny samochodów ciężarowych i koszty nowych technologii ograniczających emisję spalin. Szwedzki koncern otrzymał za udział w zmowie karę w wysokości 880 mln euro.

Fot. Pixabay/pixel2013/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu