AdobeStock/littlewolf1989

Zatory płatnicze uderzają w transport. Coraz więcej firm w Europie płaci po terminie

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Zatory płatnicze coraz mocniej rozlewają się po europejskich łańcuchach dostaw. Z najnowszego raportu „European Payment Report 2026” przygotowanego przez Intrum wynika, że 62 proc. firm w Europie reguluje faktury swoich dostawców po terminie, ponieważ same nie otrzymują płatności na czas od klientów. Autorzy raportu spodziewają się dalszego pogłębiania tego problemu.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Badanie przeprowadzono wśród 8385 przedsiębiorstw z 20 krajów Europy. Wnioski są jednoznaczne: opóźnienia płatnicze przenoszą się dalej w łańcuchu dostaw, a firmy coraz częściej finansują działalność kosztem własnej płynności. W sektorze transportu i logistyki problem ma szczególne znaczenie, ponieważ przewoźnicy i operatorzy logistyczni muszą na bieżąco regulować koszty działalności — niezależnie od tego, kiedy kontrahent opłaci fakturę.

Transport odczuwa skutki opóźnień najmocniej

Dla 62 proc. europejskich firm opóźnienia wobec własnych dostawców są bezpośrednim skutkiem tego, że klienci nie płacą im w terminie. W transporcie i logistyce przekłada się to bezpośrednio na płynność finansową przedsiębiorstw.

Koszty paliwa, wynagrodzeń kierowców, opłat drogowych, leasingu, serwisu floty czy ubezpieczeń trzeba regulować terminowo — nawet wtedy, gdy należności od kontrahentów pozostają nieopłacone przez wiele tygodni.

Najwyższy odsetek firm deklarujących opóźnienia w płatnościach do dostawców z powodu zaległości klientów odnotowano w Niemczech, gdzie problem wskazało 70 proc. przedsiębiorstw. Tuż za nimi znalazła się Polska z wynikiem 69 proc. W Austrii, Danii i na Słowacji wskaźnik wyniósł po 68 proc., we Włoszech sięgnął 67 proc., a w Wielkiej Brytanii 64 proc. Wszystkie te wyniki pozostają powyżej średniej europejskiej.

W B2B firmy czekają na pieniądze średnio o 20 dni dłużej

Raport pokazuje również wyraźne wydłużanie rzeczywistego czasu oczekiwania na płatności. W relacjach B2B przedsiębiorstwa najczęściej wyznaczają kontrahentom 43 dni na zapłatę faktury, jednak środki wpływają średnio dopiero po 63 dniach. Oznacza to lukę wynoszącą 20 dni.

W przypadku klientów z sektora publicznego standardowy termin płatności wynosi przeciętnie 53 dni, natomiast faktyczna zapłata następuje średnio po 70 dniach. Z kolei faktury konsumenckie regulowane są po około 32 dniach, mimo że standardowe warunki przewidują 22 dni.

Intrum zwraca uwagę, że formalne terminy płatności w ostatnich latach nie zmieniały się znacząco, natomiast realny czas oczekiwania na pieniądze systematycznie się wydłuża. W segmencie B2B różnica między ustalonym terminem a faktyczną płatnością wzrosła z 16 dni w 2023 r. do 20 dni w 2026 r.

Co więcej, poziom opóźnionych wpływów przekroczył granicę uznawaną przez firmy za bezpieczną dla zachowania ciągłości działalności. Respondenci deklarowali, że są w stanie funkcjonować bez większych zakłóceń, jeśli opóźnione płatności stanowią maksymalnie 12,08 proc. wszystkich wpływów. Tymczasem rzeczywisty wskaźnik osiągnął poziom 12,13 proc.

Największe narażenie na opóźnione płatności odnotowano na Węgrzech — 14,52 proc. Następne były Francja z wynikiem 14,16 proc. oraz Austria — 14,13 proc.

Cła coraz większym zagrożeniem dla firm eksportowych

W całej Europie 34 proc. firm uznało, że obecne zasady celne mogą w ciągu najbliższych 12 miesięcy realnie zagrozić ich dalszemu funkcjonowaniu. Intrum szacuje, że wśród przedsiębiorstw objętych badaniem oznacza to ryzyko dla około 10,9 mln firm oraz 66 mln miejsc pracy.

Najsilniej obawy te widoczne są w Irlandii, gdzie 44 proc. przedsiębiorstw wskazało cła jako potencjalne zagrożenie dla przetrwania działalności. Kolejne miejsca zajęły Francja — 42 proc., Włochy — 41 proc. oraz Niemcy — 39 proc.

Wszystkie te kraje należą do największych eksporterów do Stanów Zjednoczonych, między innymi w sektorach farmaceutycznym, motoryzacyjnym, przemysłowym, maszynowym, dóbr luksusowych oraz komponentów lotniczych.

Większe przedsiębiorstwa częściej niż sektor MŚP postrzegają cła jako zagrożenie dla dalszego funkcjonowania — wskazało tak 40 proc. dużych firm wobec 31 proc. małych i średnich przedsiębiorstw. Jednocześnie to właśnie MŚP częściej spodziewają się dalszego pogorszenia sytuacji. Intrum tłumaczy to mniejszym buforem finansowym w przypadku zakłóceń przepływów pieniężnych.

Firmy zaostrzają politykę płatniczą

Już połowa firm w Europie oczekuje od klientów przedpłat. To wyraźny wzrost względem 2025 r., kiedy odsetek ten wynosił 46 proc., oraz 2020 r., gdy sięgał 31 proc.

Coraz więcej przedsiębiorstw dokładniej sprawdza również wiarygodność płatniczą kontrahentów. Obecnie robi to 39 proc. firm, natomiast 26 proc. deklaruje stosowanie dodatkowych narzędzi ograniczających ryzyko nadużyć.

Przedsiębiorstwa coraz częściej korzystają także z mechanizmów przewidzianych w unijnej dyrektywie dotyczącej opóźnionych płatności. Intrum podaje, że 60 proc. firm korzysta obecnie z prawa do odsetek i rekompensaty za opóźnione płatności, podczas gdy w 2021 r. było to 42 proc.

W raporcie wskazano również, że 58 proc. przedsiębiorstw oczekuje od rządów zaostrzenia przepisów dotyczących opóźnionych płatności. Jedna z analizowanych propozycji zakłada ograniczenie terminów płatności dla sektora MŚP do 30 dni, przy jednoczesnym pozostawieniu większym firmom możliwości negocjowania warunków rozliczeń.

Według Intrum 71 proc. firm uznaje takie rozwiązanie za sprawiedliwe wobec MŚP, a 66 proc. uważa, że mogłoby ono poprawić dyscyplinę płatniczą w całej Europie.

Tagi:

Zobacz również