W Europie staje produkcja AdBlue. A w Polsce? Szykuje się gigantyczna podwyżka cen i to już niebawem

Skok cen gazu sprawia, iż w Europie ograniczana jest produkcja AdBlue. Polsce brak roztworu nie grozi, ale i tak należy się spodziewać skokowego wzrostu ceny i to już w listopadzie.

W Europie staje produkcja AdBlue. A w Polsce? Szykuje się gigantyczna podwyżka cen i to już niebawem
Fot. Wikimedia/Cjp24 - CC SA 4.0

[Aktualizacja 10:15]

„W listopadzie spodziewamy się drastycznej podwyżki ceny – o jakieś 50 proc.” – mówi Bernadeta Szybińska, prezes zarządu Mital – dystrybutora produkowanego przez Grupę Azoty Noxy AdBlue.

Dodała, iż cena produktu w Polsce wzrosła już o około 100 proc. w stosunku do cen z kwietnia i maja.

W ubiegłym tygodniu słowacka firma Duslo, będąca największym producentem AdBlue w Europie, ogłosiła wstrzymanie produkcji ze względu na wysokie ceny gazu.

Podobnie ograniczenia w produkcji wprowadził niemiecki zakład SKW Piesteritz oraz włoska Yara. Konsekwencją mniejszej podaży jest naturalnie wzrost cen produktu. A także wizja braku AdBlue na rynku. A to miałoby katastrofalne konsekwencje dla sektora transportowego, bo oznaczałoby unieruchomienie znacznej części floty ciężarowej.

Aby uniknąć tak dramatycznej sytuacji, rząd słowacki zamówił 500 tys. litrów AdBlue. Co więcej, uzgodnił on z producentami i dystrybutorami, iż produkt sprzedawany będzie w najbliższym czasie tylko przewoźnikom słowackim.

Z powodu niedoboru roztworu na Węgrzech pojawiły się ograniczenia w nabywaniu AdBlue, co ma zapobiec panicznemu wykupowaniu produktu. Koncern paliwowy MOL wprowadził limit, w ramach którego jednorazowo można kupić maksymalnie 100 litrów przy tankowaniu z dystrybutora i maksymalnie 2 opakowania AdBlue.

Pocieszającą informacją jest, iż Polsce raczej nie grozi brak produktu.

„Nie mamy żadnych informacji od Grupy Azoty o ograniczaniu produkcji z powodu cen gazu” – powiedziała Szybińska.

Problemy słowackiego producenta i braki na innych rynkach przy bezpiecznej sytuacji Azotów sprawiają, iż, według Bernadety Szybińskiej, już teraz widoczne jest olbrzymie zapotrzebowanie na polski produkt Ad Blue.

„Azoty mają ogromne możliwości produkcyjne, ale nie będą w stanie zaopatrywać polskiego rynku i wszystkich krajów ościennych” – podsumowuje Szybińska.

Dodaje, że jeśli pojawią się ograniczenia w produkcji AdBlue, to prawdopodobne jest, że ograniczony zostanie wtedy jego eksport z Polski tak by jak najmniej ucierpiał polski sektor transportowy.

Jeśli chodzi o średnioterminową perspektywę to Szybińska twierdzi, iż cena powinna rosnąć w listopadzie i grudniu, ale osiągnie już tak wysoki poziom, iż dalszy jej wzrost jest mało prawdopodobny. Niemniej jednak, te wysokie ceny mogą utrzymać się do końca I kwartału 2022 r.

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty