Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Na przełomie lat 70. i 80. duże firmy transportowe nabrały charakteru przedsiębiorstw logistycznych. Mogły wówczas łatwiej kształtować ceny pozostałych usług (odpraw celnych, pakowania, dowozu) i w ten sposób powiększać zyski oraz zdobywać klientów. Nieocenione stało się jedno urządzenie.

Jednocześnie zmienił się charakter rynku: klient dyktował na nim warunki i wymagał dodatkowych usług, takich jak np. pakowania, a jednocześnie skrócił kontrakty do roku, kontrolując jakość i poziom cen.

Rozbudowanie oferty usług i rosnące ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa, widoczne choćby po coraz krótszych kontraktach, zmusiły do lepszego liczenia kosztów – w przeciwnym wypadku nie można było liczyć na zyski.

Dlatego też branża od połowy lat 70. wprowadzała komputery, które w działach finansowych zastąpiły dziurkowane karty. Kolejna dekada stała pod znakiem ujednolicenia systemów informatycznych, które z reguły nie współpracowały ze sobą.

Krokiem w kierunku ujednolicenia standardów elektronicznej wymiany danych było zalecenie EKG ONZ, przyjęte w połowie 1988 roku i dotyczące stosowania opracowanego rok wcześniej EDIFACT (Electronic Data Interchange for Administration, Transport and Commerce) jako standardowego sposobu budowy komunikatów do przesyłania w sieciach informatycznych. Standard się przyjął i jest używany nie tylko w branży logistycznej, ale i przez 100 tys. dystrybutorów detalicznych, którzy wykorzystują kody kreskowe.

Fot.Pixabay/jconejopublic domain

Zobacz najciekawsze odcinki „Historii transportu”:

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu