Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Wojskowa logistyka okazała się wielkim wyzwaniem także dla kraju najlepiej ze wszystkich przygotowanego do II wojny światowej – Rosji Sowieckiej. Bolszewicy rozwijali od lat dwudziestych koncepcję wojny. Na wielką skalę rozbudowali przemysł, dopasowany do potrzeb planowanego przez nich konfliktu.

Amerykanie za wybudowanie fabryki w Niżnym Nowogrodzie (najpierw NAZ, później GAZ) oraz w Moskwie (AMO, przemianowanej na ZIS) otrzymali wynagrodzenie w złocie, zabranym zresztą przez radzieckie władze głodującej populacji, która mogła wykupić za kruszec dodatkowe przydziały mąki lub chleba.

W 1941 roku sowiecka armia miała na stanie ponad 150 tys. ciężarówek GAZ-AA
W 1941 roku sowiecka armia miała na stanie ponad 150 tys. ciężarówek GAZ-AA
-
+

W 1941 roku sowiecka armia miała na stanie ponad 150 tys. ciężarówek GAZ-AA.

Rosyjski sztab generalny popełnił błędy w planowaniu transportu, zaniżając przydziały samochodów, których wiecznie było zbyt mało. Na obsługę jednego czołgu w 1940 roku przypadało 36 żołnierzy zaplecza. W 1943 roku na jeden czołg przypadało już 70-80 osób.

W 1941 roku dywizja strzelecka miała etatowo 419 samochodów, ciągników i transporterów opancerzonych, zaś 7 lat później, po uwzględnieniu wojennych doświadczeń, już 1488.

W 1941 roku, na początku wojny niemiecko-rosyjskiej, w Armii Czerwonej było łącznie 272,6 tys. samochodów, a w maju 1945 roku 664,5 tys. Ponad 100 tys. z nich to były trzyosiowe ciężarówki Studebaker, które Rosjanie otrzymali ze Stanów Zjednoczonych w ramach programu Lend-Lease.

W kolejnym odcinku Historii transportu w Trans.INFO:

O tym, jak produkcja wojskowych ciężarówek w Kanadzie przysłużyła się zwycięstwu aliantów

Zobacz najciekawsze odcinki „Historii transportu”

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu