Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Chociaż popularność ciężarówek na początku XX wieku rosła, podobnie jak doświadczenie ich producentów, ówczesne samochody były zawodne. Dopiero rozwój hutnictwa, które zaczęło produkować materiały do budowy drapaczy chmur, sprawił, że materiały użyte w pojazdach stały się bardziej niezawodne.

Masywna, wręcz toporna konstrukcja pierwszych ciężarówek wynikała z braku doświadczenia konstruktorów i niedostatków stali, które miały małą wytrzymałość w porównaniu do współczesnych.

Budowane na Brooklynie ciężarówki marki Hewitt miały kute półosie ze stali węglowej. Gdy nadchodził mróz, półosie pękały. John Winchester wspominał, jak wymieniał je w unieruchomionych samochodach browarów Rupperta, Trommera lub Shaeffera.

W 1909 roku na wystawę ciężarówek Hewitt przygotował samochód, który był gotów dopiero na kilka godzin przed otwarciem imprezy. W drodze z Brooklynu do Madison Square Garden wytopiła się panewka w jednym z korbowodów. Winchester wyjął go i dojechał na trzech cylindrach. Fabryka pokazała ciężarówkę z otwartą maską, usuniętym korbowodem oraz łożyskiem. Mówiła, że nie ma nic do ukrycia i demonstruje niezawodność swojego produktu i wielką wytrzymałość części – śmiał się z oszukaństwa pracodawcy Winchester.

Stal poprawiła wytrzymałość pojazdów

Awaryjność wczesnych pojazdów wynikała nie tylko z błędów konstrukcyjnych i braku doświadczenia inżynierów, ale i z nieodpowiednich materiałów. Postęp w hutnictwie był jednak szybki i to nie tylko na skutek dużych inwestycji w uzbrojenie (choćby coraz większe działa), ale i potrzeb budownictwa oraz kolei.

Pierwszy drapacz chmur (10-piętrowy) został wzniesiony w Chicago w 1883 roku. Koleje natomiast domagały się coraz solidniejszych szyn, zdolnych przenosić większe obciążenia. Masowy popyt na szyny, związany z dużą rozbudową kolejowych szlaków, pozwolił hutom opanować produkcję coraz lepszych stali. Otwarta 31 marca 1889 roku wieża Eiffla była ostatnią dużą konstrukcją zbudowaną z żelaza. Wszystkie kolejne wykorzystywały stal. Hutnicy nauczyli się tworzyć stale stopowe i w 1912 roku pojawiły się pierwsze stale nierdzewne.

W kolejnym odcinku Historii transportu w Trans.INFO:

O tym, jak z małego warsztatu narodziła się znana marka produkująca tysiące ciężarówek

Zobacz poprzednie odcinki:

Brytyjski książe zrobił fortunę na tańszym transporcie

O podpiłowanych kołach parowych dyliżansów i o genialnym konstruktorze z Polski

Rekordowe inwestycje kolejowe na przełomie XIX i XX w.

Ponad pół tony węgla na setkę – tyle paliły parowe ciężarówki

O tym, jak zaborcy dławili polski przemysł i jaką rolę odegrała w tym kolej

O tym, kto pierwszy zrobił interes na spalinowych omnibusach

Pierwsze silniki benzynowe były tak zawodne, że przewoźnicy musieli trzymać konie

Na co najwięcej wydawali pierwsi przedsiębiorcy autobusowi

O tym, jak flota wojenna wpłynęła na rozwój samochodów

Dlaczego transport konny przegrał z ciężarówkami

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu